Właściciele przydomowych instalacji fotowoltaicznych zyskają wkrótce kolejną szansę na dofinansowanie inwestycji w magazyny energii. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej ogłosił, że nabór wniosków w programie „Dofinansowanie przydomowych magazynów energii – część 2” startuje 20 października 2026 roku. Na ten cel przeznaczono 1 miliard złotych pochodzący z Funduszu Modernizacyjnego.
Kto może skorzystać i na jakich zasadach
Program skierowany jest do prosumentów, którzy posiadają już mikroinstalację OZE i chcą zwiększyć autokonsumpcję wytwarzanej energii. Jak podkreśla NFOŚiGW, magazynowanie energii pozwala zatrzymać nadwyżki na potrzeby własne gospodarstwa domowego, co przekłada się na niższe rachunki i większe bezpieczeństwo energetyczne.
Kluczowe wymagania regulaminowe obejmują:
- rozpoczęcie przedsięwzięcia nie wcześniej niż 1 listopada 2025 roku,
- minimalną pojemność magazynu energii na poziomie 10 kWh,
- minimalną pojemność magazynu ciepła wynoszącą 100 litrów.
„Magazyny energii i magazyny ciepła pozwalają zatrzymać energię na własne potrzeby, zwiększają bezpieczeństwo energetyczne gospodarstw domowych i wspierają stabilną pracę krajowego systemu elektroenergetycznego. Dlatego uruchamiamy kolejny program wspierający rozwój magazynowania energii w polskich domach” – podkreśla Paweł Augustyn, Zastępca Prezesa Zarządu NFOŚiGW.
Dlaczego to ważne dla prosumentów
Rozwój magazynowania energii to jeden z filarów transformacji energetycznej w Polsce. Dzięki magazynom prosumenci mogą ograniczyć oddawanie nadwyżek do sieci i wykorzystywać je wtedy, gdy produkcja z paneli jest niewystarczająca – na przykład wieczorem lub w pochmurne dni. To realne oszczędności i większa niezależność energetyczna.
Mieszkańcy zainteresowani uzyskaniem wsparcia powinni zapoznać się ze szczegółowym regulaminem naboru dostępnym na stronach NFOŚiGW oraz w urzędach gmin. Warto przygotować dokumentację zawczasu, ponieważ tego typu programy cieszą się dużym zainteresowaniem, a środki rozdzielane są w ramach konkursu.
Źródło: Gmina Krawęczyn (fb)
Fot. m.facebook.com

