22 lipca 1983 roku Rada Państwa oficjalnie zniosła stan wojenny w Polsce, kończąc trwający od grudnia 1981 roku okres drastycznego ograniczenia swobód obywatelskich. Dla mieszkańców Turku i powiatu tureckiego była to data symboliczna, choć represje i inwigilacja trwały jeszcze przez wiele lat.
Internowania i obozy specjalne
Już w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku funkcjonariusze bezpieki rozpoczęli zatrzymania działaczy opozycji. Aresztowanych przewożono do aresztu w Kole, a następnie do Ośrodka Odosobnienia w Mielęcinie koło Włocławka. Wśród internowanych znaleźli się m.in. Stefan Piotrowski – założyciel i przewodniczący NSZZ „Solidarność” w KWB „Adamów”, który przebywał w izolacji najdłużej, bo do 30 listopada 1982 roku. Oprócz niego zatrzymano Jacentego Dobrowolskiego, Ryszarda Kołodziejczaka, Bohdana Rossę, Macieja Rosiaka, Ryszarda Rychlika oraz Halinę Nagler – jedyną kobietę z regionu poddaną internowaniu.
Władze stosowały także nowatorskie formy represji. Na przełomie 1982 i 1983 roku grupa 25 górników z KWB „Adamów”, w tym Andrzej Kałużny, została przymusowo skierowana na fikcyjne ćwiczenia rezerwy do Wojskowego Obozu Specjalnego w Czerwonym Borze. Osadzeni tam mieszkańcy powiatu tureckiego byli przetrzymywani w trudnych warunkach i zmuszani do wyczerpującej pracy fizycznej.
Aparat represji i inwigilacja
Na terenie powiatu tureckiego pacyfikacją kierował Rejonowy Urząd Spraw Wewnętrznych (RUSW) w Turku, podległy strukturom w Koninie. W ramach akcji „Klon” i „Azalia” milicja i Służba Bezpieczeństwa przejęły kontrolę nad kluczowymi zakładami: Kopalnią Węgla Brunatnego „Adamów”, Elektrownią „Adamów” oraz Zakładami Przemysłu Jedwabniczego „Miranda”. Mimo formalnego zniesienia stanu wojennego w lipcu 1983 roku, bezpieka kontynuowała działania operacyjne. W ramach Sprawy Operacyjnego Sprawdzenia (SOS) „Kopalnia” inwigilowano załogi pracownicze za pomocą sieci tajnych współpracowników. Przejawy opozycyjnej działalności i niezależnego obiegu informacji były ścigane przez całe lata 80., czego przykładem są masowe przesłuchania i represje wobec sygnatariuszy prób reaktywacji „Solidarności” w KWB „Adamów” pod koniec 1988 roku.
Skutki społeczne i ekonomiczne
Choć w powiecie tureckim nie doszło do pacyfikacji z użyciem broni palnej, bilans stanu wojennego jest bolesny. Represje pozostawiły głębokie traumy rodzinne, uszczerbki na zdrowiu represjonowanych oraz dotkliwe straty ekonomiczne. Po weryfikacjach politycznych w kluczowych przedsiębiorstwach regionu wielu wybitnych fachowców i działaczy społecznych zostało zdegradowanych lub pozbawionych pracy z tzw. „wilczym biletem”. Powiat Turecki pielęgnuje pamięć o wszystkich mieszkańcach, którzy w tamtych realiach wykazali się odwagą i niezłomnością, a ich poświęcenie stanowi trwały fundament lokalnej tożsamości.
Źródło: Powiat Turecki (fb)
Fot. m.facebook.com